"Rosja się nie zniży". Moskwa o wyborach na Ukrainie
Wiceminister spraw zagranicznych, cytowany przez agencję informacyjną TASS, podkreślił, że Rosja jest w stanie wstrzymać naloty na Ukrainę w dniu przeprowadzenia procedury wyborczej w tym kraju. Jak zaznaczył Galuzin, Moskwa "nie zniży się do poziomu Kijowa i pozwoli ludziom na Ukrainie w pełni korzystać z konstytucyjnie zagwarantowanych praw wyborczych oraz samodzielnie decydować o przyszłym rozwoju kraju".
Wybory na Ukrainie. Sprzeczne wersje
Wiceszef rosyjskiego MSZ zaznaczył, że jednodniowe wstrzymanie broni może nastąpić, "jeśli reżim kijowski w końcu zdecyduje się na ten demokratyczny krok", jakim będzie przeprowadzenie wyborów. Jednocześnie Galuzin stwierdził, że jak na razie "nie mówi się" o podjęciu takich kroków na Ukrainie.
Z kolei ustalenia dziennika "Financial Times" wskazują na to, że Wołodymyr Zełenski planuje przeprowadzenie wyborów już wiosną. Głosowaniu ma towarzyszyć referendum ws. porozumienia pokojowego z Rosją. W rozmowie z internetowym wydaniem "The Atlantic" prezydent Ukrainy podkreślił, że wspomniany pomysł był wielokrotnie poruszany podczas spotkań w Stanach Zjednoczonych, a jego inicjatorem był Kreml.
– Uznali, że to najprostszy i najszybszy sposób, żeby się mnie pozbyć. Dlatego uważam, że idea przeprowadzania wyborów podczas wojny była przede wszystkim stanowiskiem Rosji. Później po stronie amerykańskiej przejęła się ta inicjatywa – powiedział ukraiński przywódca. – Jestem gotów przeprowadzić wybory, ale do tego potrzebujemy bezpieczeństwa. Gwarancje bezpieczeństwa, zawieszenie broni. Te rzeczy są konieczne i absolutnie jasne – dodał Wołodymyr Zełenski.
Specjalna nagroda dla Ukrainy
Naród ukraiński otrzymał w sobotę Nagrodę im. Ewalda von Kleista. – Dla Ukrainy nawet Pokojowa Nagroda Nobla nie byłaby wystarczająca – powiedział Donald Tusk, zwracając się do Wołodymyra Zełenskiego.
Uroczystość przyznania nagrody odbyła się w Rezydencji w Monachium, siedzibie królów Bawarii, podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium.
Wyróżnienie w imieniu swoich rodaków przyjął prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a laudację na rzecz laureatów wygłosił premier RP Donald Tusk. W wydarzeniu wzięli też udział m.in. premier Bawarii Markus Soeder i szef MSC Wolfgang Ischinger.
– To nagroda dla naszej siły i przyjaźni z wami wszystkimi – powiedział ukraiński przywódca. – Chcę dziś wam podziękować. Wszystkim liderom, bez których ta siła, którą mamy dzisiaj, byłaby niemożliwa – podkreślił Zełenski. Jak zaznaczył, "to ogromny zaszczyt być dzisiaj tutaj i być prezydentem swojego kraju".